VDS_6_Green;abel_toekomstbouwers_1 (6).jpg

Ekologia powinna być punktem odniesienia podczas budowania

Nico Wissing i Lodewijk Hoekstra już od lat grają na „zielonym bębnie”, jak sami to nazywają. Dzięki swojej etykiecie ekologicznej „NL Greenlabel” ci pionierzy na polu aranżacji terenu zapewniają wymierne wsparcie dla zrównoważonego rozwoju. Przesłanie: pozwólmy każdemu, kto buduje coś w otoczeniu mieszkalnym rozliczyć się z wartości dodanej lub odjętej.

We wszystkim, co robimy i czego nie robimy, w otoczeniu, w którym żyjemy, coraz bardziej oddalamy się od natury. Według Hoekstry musimy odwrócić ten trend: „Natura jest teraz właściwie gościem w naszym otoczeniu mieszkalnym, podczas gdy powinno być zupełnie odwrotnie. Podczas budowania naszym punktem odniesienia powinna być ekologia, a nie założenie, że zbudować trzeba tyle i tyle mieszkań. Ekologia i bioróżnorodność nie są abstrakcyjnymi pojęciami – chodzi w nich o ludzi, o nas”. Wissing: „Ta świadomość jest niezwykle potrzebna: jeśli tworzysz coś w środowisku naturalnym, musisz zapewnić wartość dodaną, a nie siać zniszczenie, a zatem musimy powstrzymać się od ingerencji, które są szkodliwe dla flory i fauny. Chcemy, by świat stawał się lepszy, bardziej zrównoważony i piękniejszy. Nie niezobowiązująco, ale w sposób mierzalny”.

Cały sektor na głowie

Cały sektor na głowie

Projektant ogrodów i krajobrazu Nico Wissing i prezenter telewizyjny Lodewijk Hoekstra (program „Eigen Huis & Tuin”) chcą „postawić cały sektor na głowie”. Panowie opracowali koncepcję i metodę mierzalnego zrównoważonego rozwoju: NL Greenlabel. To znacznie więcej niż tylko znak atestu dla „dobrego zachowania”. To wizja wykorzystania przestrzeni zewnętrznej i materiałów, swego rodzaju lista kontrolna dla projektantów, narzędzie pozwalające na maksymalizację wartości zieleni, metoda (z zabezpieczeniami) tworzenia zdrowego i zrównoważonego środowiska życia. Według Wissinga w ten sposób możemy dokładnie interpretować „ekologiczną zawartość” każdego tworzonego projektu: „Kiedy działamy z perspektywy krajobrazu (a nie samego budynku), zastanawiajmy się nad tym, jak wzbogacamy bioróżnorodności, w jakim stopniu projekt jest odporny na zmieniający się klimat, czy korzystamy z materiałów, które wyprodukowano w sposób zrównoważony i które nadają się do recyklingu, ile energii wymaga budowa, jaki wpływ ma utrzymanie miejsca na przyrodę w perspektywie następnych lat?”.

Zielony w miejsce czerwonego

Pierwsze projekty zgodne z atestem NL Greenlabel zostały już zrealizowane. Wissing: „W przypadku takich projektów klienci najpierw zgłaszają się do nas, zanim do gry wejdzie architekt, pytając nas: jakie jest najlepsze miejsce, jaka jest jego struktura ekologiczna, czy możemy tam doświadczać natury i zmieniających się pór roku, jakie wartości możemy stworzyć? Dopiero wtedy zaczyna się analiza tego, jaki rodzaj budynku najlepiej odnajdzie się w danym miejscu”.

„Nie wszyscy są zadowoleni z naszego przekazu” – mówi Hoekstra – „albo nie chcą go zrozumieć. Taka jest jednak przyszłość, to naprawdę nie jest już kwestia wyboru. Na szczęście partnerzy, tacy jak firma Vandersanden, doskonale zdają sobie z tego sprawę: razem sprawiamy, że świat staje lepszy, piękniejszy i bardziej zrównoważony. Dołącza do nas coraz więcej naukowców, otrzymujemy też swego rodzaju „mądrość tłumu” – sieć intensywnej wzajemnej wymiany informacji, dzięki której możemy dalej rozwijać i udoskonalać naszą koncepcję”.

Raport zrównoważonego rozwoju

Znak NL Greenlabel zdefiniował poziom zrównoważonego rozwoju dla dużej liczby produktów, roślin i materiałów w tzw. „paszporcie zrównoważonego rozwoju”. Hoekstra: „Cegły bardzo dobrze wypadają pod względem zrównoważonego rozwoju dzięki wykorzystaniu często lokalnych surowców, długiemu okresowi trwałości oraz możliwości ponownego wykorzystania. Mimo wszystko nawet z użyciem tak zrównoważonego produktu wciąż można robić złe rzeczy w środowisku. Właśnie dlatego stawiamy przede wszystkim na postawę i zachowanie. Oceniamy więc również kontekst użytkowania, zastosowania i utrzymania w dłuższej perspektywie. W rzeczywistości analizujemy cały łańcuch: pochodzenie, okres trwałości, ślad ekologiczny”.